Życzenia, Wierszyki, Wiersze i Smsy - Wierszyki złość
-
hyba powinnam być wdzięczna
W końcu bez ciebie
nie znałabym życia,
nie szanowała lepszych chwil,
nie żyłabym we wstydzie,
nie zamilkłabym,
Czyli nie byłabym sobą.
Gdybyś się nie werżnął,
nie wniknął wgłąb,
ten rok mógłby odejść
w niepamięć.
Jednak za obarczenie
twą łaską i cennym czasem
nie czuję się godna dziękować.
Autor: xoxoxo- 123
- Dodał: wiersze złość,
- 2009-01-08 |
- Wierszyki złość |
- Pkt: 1 |
- Oceń: plus lub minus
-
Cholerne kłamstwa
Cholerne gnoje
nałgały o mnie ludziom
teraz Oni szepczą na ulicy
boją sie mi splunąć prosto w twarz
widzę jak wzmaga w nich nienawiść
moje życie
złym na przekór
jestem im
drzazgą w palcu
piaskiem w oku
czekają na dogodną chwilę
a gdy ciemność nadejdzie
przeniosą mnie na tamtą stronę
Autor: żebrak- 122
- Dodał: wierszyki o złości,
- 2009-01-08 |
- Wierszyki złość |
- Pkt: 4 |
- Oceń: plus lub minus
-
Pamiętnik feministki
Odkryłam twarz
nieznanej wdowy
w dłoni ukryłam broń
zabiję waszą populację
niczym feministyczną
karykaturą patrzysz na mnie
a niby kobieta puch marny
Zostawiłeś mi tylko czerń
nad zimnym grobem wycieram nasze łzy
już utopiłam dumne cygara
i na powiew wiatru
wykrzyczę w dumne oczy
daleko stąd jest wasz koszmar
Zapytam katarynki
w grudniowe popołudnie
ile jeszcze czasu zostało
gdy zniszczę
miliony oddechów
Autor: li8e- 121
- Dodał: wiersze złość,
- 2009-01-08 |
- Wierszyki złość |
- Pkt: 0 |
- Oceń: plus lub minus
-
On
którego pokochałam
On
któremu zaufałam
Do niego wyciągałam me ręce!!
Serce...
Oszukał
Okradł
Okłamał
Rozdrarł
Rozpruł
Rozłamał
Zranił
I zabił.....!!
Włożył w wór obojętności
I wyrzucił w kąt nicości..
Autor: monia93x- 120
- Dodał: wiersze złość,
- 2009-01-08 |
- Wierszyki złość |
- Pkt: 8 |
- Oceń: plus lub minus
-
Władysław Broniewski
Ze złości
Kochałbym cię (psiakrew, cholera!),
gdyby nie ta niepewność,
gdyby nie to, że serce zżera
złość, tęsknota i rzewność.
Byłbym wierny jak ten pies Burek,
chętnie sypiałbym na słomiance,
ale ty masz taką naturę,
że nie życzę żadnej kochance.
Kochałbym cię (sto tysięcy diabłów),
kochałbym (niech nagła krew zaleje!),
ale na mnie coś takiego spadło,
że już nie wiem, co się ze mną dzieje:
z fotografią, jak kto głupi, się witam,
z fotografią (psiakrew!) się liczę,
pójdę spać i nie zasnę przed świtem,
póki z grzechów się jej nie wyliczę,
a te grzechy (psiakrew!) malutkie,
więc (cholera) złości się grzesznik:
że na przykład, wczoraj piłem wódkę
lub że pani Iks — niekoniecznie.
Cóż mi z tego (psiakrew!), żem wierny,
taki, co to "ślady po stopach"?...
Moja miła, minął październik,
moja miła (psiakrew!), mija listopad.
Moja miła, całe życie mija...
Miła! Miła! — powtarzam ze szlochem...
To mi życie daje, to zabija,
że j ciągle (psiakrew!) ciebie kocham.- 119
- Dodał: wiersze złość,
- 2009-01-08 |
- Wierszyki złość |
- Pkt: 2 |
- Oceń: plus lub minus
