Wybierz dla siebie - Wierszyki o zimie

Sortuj: Według daty | ilości punktów

  • Dzieci kule dziś stawiają,
    A bałwany dęba stają,
    Bałwan będzie dziś gotowy,
    Każdy będzie stał jak nowy,
    Oczka-czarne,dwa węgielki,
    Nos z marchewki nie za wielki.

  • Pięknego bałwanka ulepiły dzieci
    Ma czarne guziczki i biały żakiecik
    W ręku trzyma miotłę garnek ma na głowie
    Może nam zimową bajeczkę opowie?

  • O śniegu można dużo:
    że pada, że prószy,
    że kurzy...
    że nim miecie,
    że śnieg wali,
    że się kłębi,
    że kotłuje się,
    wiruje...i ziębi !
    O śniegu można rozmaicie:
    śnieg skrzypi,
    śnieg skrzy się,
    śnieg sypie
    i spoiwa świat
    w senną baśniowość...

    - Szajerowa

  • Panie bałwanie, panie bałwanie!
    Co chce pan dostać dziś na śniadanie
    - Proszę śnieg w płatkach,
    w sopelkach lody
    i porcję szronu chcę dla ochłody
    Panie bałwanie, zimne śniadanie
    Od pani zimy wnet pan dostanie!

    W.Zechnor - Śniadanie bałwana

  • Na podwórku bałwan stał
    Który dużą głowę miał
    Oczka – czarne, dwa węgielki
    Nos z marchewki nie za wielki…
    I tak sobie stał

    Kiedy ktoś się zimna bał
    To się bałwan z niego śmiał
    Bo gdy wkoło zimno było
    Jemu właśnie było miło
    Gdy na mrozie stał

    Chociaż dużą głowę miał
    To się bałwan trochę bał
    Że gdy przyjdą dni gorące
    To mu głowę stopi słońce
    Gdy tak będzie stał

    A że o swą głowę dbał
    Pewnie nocy bałwan wstał
    I ułożył się na śniegu
    I poturlał się na biegun
    Dobry pomysł miał?

    Biegun jest na końcu świata
    Tam w ogóle nie ma lata
    Śniegu pełno przez cały rok
    Dla bałwana rok wspaniały

    Będzie sobie tutaj stał
    Ile tylko będzie chciał
    Tylko czy mu się nie znudzi
    Że dokoła nie ma ludzi
    Że nawet gdy słonko świeci
    Tam w ogóle nie ma dzieci…

    Bałwan - F.Klimek

  • Przypłynęła chmura sina.
    Od północy wiatr zacina.
    Kot wyjść z domu nie ma chęci.
    Coś się tam na dworze święci!

    Kraczą wrony na parkanie:
    - Jedzie zima , groźna pani!

    I już lecą z nieba śnieżki,
    zasypują drogi, ścieżki,
    pola, miedzę i podwórka,
    dach, stodoły, budę Burka.

    Kraczą wrony na jabłoni:
    - Jedzie zima parą koni!

    Mróz ściął lodem brzeg strumyka.
    Zając z pola w las pomyka.
    Krasnalowi zmarzły uszy,
    już spod pieca się nie ruszy!

    Kraczą wrony na brzezinie:
    - Oj, nieprędko zima minie!

  • Bałwan ze śniegu
    B.St. Kossuthówna

    Ulepiły dzieci
    Ze śniegu bałwana,
    W kapeluszu, z fajką w zębach
    Wygląda na pana.

    Pewno ci tu zimno,
    śniegowy bałwanie,
    chodźże do nas do przedszkola
    na ciepłe śniadanie.

    Zaiskrzył się bałwan,
    jakby śmiał się z tego:
    - Mróz – to mój przyjaciel,
    - stopniałbym bez niego.

  • Zła zima

    Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!
    Szczypie w nosy, szczypie w uszy
    Mroźnym śniegiem w oczy prószy,
    Wichrem w polu gna!
    Nasza zima zła!

    Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!
    Płachta na niej długa, biała,
    W ręku gałąź oszroniała,
    A na plecach drwa...
    Nasza zima zła!

    Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!
    A my jej się nie boimy,
    Dalej śnieżkiem w plecy zimy,
    Niech pamiątkę ma!
    Nasza zima zła!

  • Między nami tyle śniegu
    Ślady twoje zasypało
    w śniegu całkiem się zgubiły
    szukać trudno - wszędzie biało
    czekać - też nad moje siły

    Gdzie cię poniosło na tych saniach
    co ci się stało w środku zimy
    a jeszcze latem byłaś ze mną
    czy w twoje życie wszedł ktoś inny?

    Między nami tyle śniegu
    Między nami tyle lodu
    Czy trafimy znów na siebie?
    W naszych oknach szyby chłodu

    Może wiosna cię odmieni
    Może lato da zapomnieć
    Czekam tylko do jesieni
    Więc przypomnij sobie o mnie

    Mam po tobie listów kilka
    i krzyżówkę bez dwóch haseł
    pięć biletów - tramwajowych
    pewnie dzisiaj też nie zasnę

    Bo wciąż w myślach biję się z sobą
    gdybyś dziś znów stanęła na progu
    ze śniegu pewnie bym się otrzepał
    i dziękował sam nie wiem komu

  • na śniegu pierwsze ślady
    może moja matka
    cicho poszła na roraty
    może kot jej przebiegł drogę

    na śniegu pierwsze ślady
    czyżby miejscowy złodziej
    zaczynał zimową rozmowę
    z kurami

    na śniegu pierwsze ślady
    czernieją przez chwilę

  • Wchodzenie do zimy
    patrz!
    orzechy coraz twardsze tej jesieni
    wiewiórki ostrzą zęby na rogu księżyca
    w ciemnym lesie klęczy na jedno kolano
    na obrusie przymrozku - wilczyca

    kurczą się rozmowy - od słowa do słowa
    herbata nagle zamarza przy stole
    krok do zimy prawie nie do uchwycenia
    a jednak już bijemy przed nią czołem

    telewizor szronem zaszedł
    nie wiadomo kiedy
    szklanka ślizga się jak igła po płycie
    słuchamy Vivaldiego "Cztery pory roku"
    słyszysz jak mocno bije w nas życie...

  • Edward Szymański
    MRÓZ

    Chodził malarz od chaty do chaty,
    wszystkie szyby malował nam w kwiaty -
    wszystkie szyby malował srebrzyście
    w małe gwiazdki i w palmowe liście.
    A choć każdy z malarzem się spotkał,
    nikt go nie chciał zaprosić do chaty -
    nikt za pracę mu nie dał zapłaty ..

  • Huhu ha huhu ha nasza zima zła.
    Szczypie w oczy, szczypie w uszy.
    Mroźnym śniegiem mocno prószy.