Życzenia, Wierszyki, Wiersze i Smsy - Wierszyki o szkole

Sortuj: Według daty | ilości punktów

  • Szkoła

    Matmy nie trawię,
    Fizyką się dławię.
    Chemia jest nudna,
    Geografia cudna.
    Nad Historią szlocham,
    Biologię kocham.
    Nad Angielskim ślęczę,
    Przy Niemieckim jęczę.
    Polski olewam,
    Na muzyce śpiewam.
    Na wiedzy wymiotuję,
    Za to na W-F dobrze się czuję.

  • Szkoła nas złączyła,
    Szkoła nas rozłączy,
    Ale nasza przyjaźń,
    Nigdy się nie skończy.

  • Wiem co to epitet, jaki obwód ma koło,
    a to wszystko dzięki tobie kochana szkoło !
    Kiedy co dzień rano wstaję zaspany,
    Czuję się jak przez TIR'a przejechany,
    Jednak zaraz na duchu ta myśl mnie podnosi:
    Cały dzień kułem - na piąteczkę się zanosi.
    Wiem kto to Mickiewicz, Rej i Słowacki,
    Czym się zazwyczaj żywią nietoperze gacki.
    Już nie mogę się doczekać lekcji PO
    Poćwiczę usta-usta na koleżance ot co !
    Następna jest fizyka, temat: termodynamika,
    Nie jest to łatwe dla każdego laika.
    Później religia - urwanie głowy,
    Teraz już wiem kim był Św. Metody. (btw pzdr Metod xd)
    W końcu W-F - pogram sobie w piłkę,
    Albo w-f-ista wyśle nas na siłkę.
    Wieczorem wracam do domu cały spocony,
    Po całym dniu w szkole jestem zakręcony.
    Jutro znów tam pójdę, to spędza mi z powiek sen,
    Dlatego dość na dzisiaj, nie rymuje tu już FeN !

  • 8 rano dzwoni dzwonek
    Od tego się zaczyna w szkole dzionek
    Nauczycielka otwiera drzwi
    Najgorsza rzecz oglądać jej ryj
    Zaczyna opowiadać o anatomicznej budowie pantofelka
    Ale mnie bardziej interesuje z piwem butelka
    Co mam poradzić, że uczyć się trzeba
    Tego co mnie nie interesuje więc na lekcjach ziewam
    70% przedmiotów bym odrzucił
    Ale nie chce się z Giertychem kłócić
    Nauczyciele to kretyni przy mnie
    Z nauczeniem czegokolwiek maja problemy jak Edyta Górniak z hymnem
    Ale bywa takie życie
    Wszyscy wiedzą i bez szkoły można być na szczycie
    Wystarczy hajs, łeb do interesów i znajomości
    I będziesz ziomków w willi gościł
    Więc zakrzyczmy wszyscy w rzędzie
    Po co mi Geografia jak będę grał na giełdzie ?

  • Deleń de! Deleń de! Deleń de!

    Nazajutrz proszę:
    „Duszku swawolny,
    Zadzwoń co prędzej,
    Pani mnie spyta...
    Zadzwoń w tej chwili!
    Nie umiem wiersza, Będę się mylił!
    Serce mi wali,
    Bo dobrze czuję,
    Że znów z polskiego
    Oberwę dwóję.

    Dzwoneczku, błagam cię!

  • Stefania Szuchowa
    O DZWONKU SZKOLNYM
    „Oj dzwonku, dzwonku....
    Dzwoneczku szkolny!
    Jesteś przekorny,
    Jesteś swawolny!
    Czasem ratujesz,
    A czasem gubisz...
    No, i zabawie
    Przeszkodzić lubisz.

    Dziś mam zadanie.
    Wszystko rozumiem!
    Ale tak prędko
    Zliczyć nie umiem.
    Wszystko to zrobię,
    Ładnie przepiszę,
    Tylko Cię, dzwonku,
    Błagam o ciszę.
    Nie dzwoń, dzwoneczku, nie!...”

  • szkola, szkola o moj boze
    kazdy twardziel skonac moze
    wstawac rano do niej trzeba
    chociaz zbedna to potrzeba
    pozniej wysiedz 1000 godzin
    chodz cie malo to ochodzi
    co tam mowia, co tam gdacza
    i to jak na Ciebie patrza
    tu dwojeczka a tam bania
    i sie szybko ryje baniak
    wiec dlatego dobra rada
    od gloomego by do szkolki
    zapakowac se bibulki
    blejzy, bletki, bibuleczki
    do zaprucia swej gloweczki
    sypiesz polke... lub calaka
    wtedy wieksza wchodzi zbaka
    jeszcze filter wez dopasuj
    pokrec troszke lejek z grassu
    az powstanie cukiereczek
    do palenia z bibuleczek
    pozniej maszek, moze dwa
    ten i tamten juz to zna
    wnet odrazu swiat sie zmienia
    i na szkole punkt widzenia
    smiech to zdrowie...
    przeciez wiecie
    w szkole...
    w kiblu...
    w wielkim swiecie